Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

Nadnotecki Instytut UAM w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Nadnotecki Instytut UAM w Pile. Fot. Marcin Maziarz
360°Partnerzy

Studia, na których trudno (wy)siedzieć

Jeżeli studia kojarzą ci się z godzinami siedzenia w sali wykładowej, to… W Nadnoteckim Instytucie UAM w Pile zrobią wszystko, żeby zaprzeczyć temu stereotypowi. Będziesz nawet pływać kajakiem.

Nadnotecki Instytut UAM w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Nadnotecki Instytut UAM w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Aż 70 procent zajęć na kierunku Gospodarka Wodna w Nadnoteckim Instytucie UAM w Pile to ćwiczenia. Nie tylko te laboratoryjne, ale i zajęcia w terenie. Bo trudno wyobrazić sobie naukę o wodzie, mając kontakt jedynie z tą w kranie. Piła to idealne miejsce do studiowania Gospodarki Wodnej. Zaledwie trzy kilometry w linii prostej dzielą nowoczesny, acz kameralny kampus uniwersytecki od rezerwatu Kuźnik z jego jeziorami. A to dopiero początek Rynny Jezior Kuźnickich. Zresztą nie tylko, bo Piła to także świetny punkt wypadowy na pojezierza Pomorza (Wałeckie, Szczecineckie, Krajeńskie, Drawskie czy Dobiegniewskie).

Ale Nadnotecki Instytut UAM jest znany nie tylko z badań nad lokalnymi wodami. Naukowcy w nim pracujący badają m.in. Morskie Oko, jeziora mazurskie, a w tym roku – po raz pierwszy – prowadzili badania wód na Spitsbergenie. W próbach pobranych w Tatrach dr Paweł Owsianny z pilskiego instytutu UAM odkrył trzy nowe gatunki bruzdnic oraz dwie nieznane dotąd odmiany. W czasie tegorocznej wyprawy na Spitsbergen zespół Instytutu pobrał próby w dziesiątkach miejsc – kto wie, co przyniesie ich badanie.

Wyprawa naukowa Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile na Spitsbergen
Wyprawa naukowa Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile na Spitsbergen

Ale także „zwykłe” ćwiczenia w czasie studiów oznaczają wyprawy – nie tylko piesze, ale także np. kajakowe. – Ważne, by dotykać tego, o czym uczy się w sali wykładowej – mówi dr Paweł Owsianny, zastępca Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile. – Teoria oczywiście jest ważna, ale to umiejętność praktycznego wykorzystania wiedzy daje absolwentom przewagę na rynku pracy. Właśnie dlatego aż siedemdziesiąt procent zajęć na Gospodarce Wodnej to ćwiczenia.

Na co mogą liczyć absolwenci? Zasoby dobrej jakości wody w Polsce – wbrew temu co powszechnie się sądzi – wcale nie są duże. W 2006 r. na jednego mieszkańca przypadało 1600 metrów sześciennych tzw. dyspozycyjnych zasobów wodnych. W rzeczywistości oznacza to, że w przyszłości grozi nam deficyt wody i wszystko wskazuje na to, że specjaliści zarówno w zakresie jej ochrony, jak i gospodarowania jej zasobami, będą coraz bardziej poszukiwani.

Zalew Koszycki w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Zalew Koszycki w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Studia licencjackie trwają sześć semestrów. Po trzecim wybiera się specjalizację: Turystykę Wodną, Leśną i Lotniczą, Zarządzanie Zasobami Komunalnymi, Ochronę i Zarządzanie Środowiskiem lub Wody Mineralne i Balneologię. Rekrutacja trwa do 21 września. Szczegóły można znaleźć w serwisie internetowym Nadnoteckiego Instytutu UAM w Pile: pila.amu.edu.pl.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem: Nadnotecki Instytut UAM w Pile.

Marcin Maziarz
Wydawca Magazynu67. Zakochany w regionie nad Gwdą i Notecią oraz w Pojezierzu Wałeckim. Ceniący i chętnie odwiedzający krainy nieco dalsze: Pojezierza: Drawskie i Szczecineckie, Kaszuby i wybrzeże Bałtyku ze szczególną atencją dla Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej. Uzależniony od poszukiwania miejsc, w których jeszcze go nie było, od słuchania ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i od spisywania historii, które mają sens. Do tej listy rodzina dodałaby jeszcze „weź, nie rób już tylu zdjęć”. Od czasu do czasu pokazuje się w TV Asta. Prywatnie tata dwóch synów i niemąż jednej nieżony.