Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
360°Partnerzy

Studia fifty-fifty. Uczelnia, która była gotowa na pandemię… lata temu

Magazyn67 często jest o tym, że warto zejść z utartych szlaków. Nie tylko dosłownie, ale tak generalnie, w życiu. Na przykład w poszukiwaniu wiedzy. Bo co, gdyby okazało się, że uczelnia proponująca zarówno unikalny kierunek, jak i autorskie metody przekazywania wiedzy i organizacji studiów, znajduje się tuż za rogiem? Nie tam, gdzie szuka większość kandydatów, ale – dajmy na to – w Trzciance… I prowadzi rekrutację do 15 października.

Trudno było odmówić zaproszeniu Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej z Łodzi. I wcale nie trzeba do Łodzi jechać, bo najbliższa filia uczelni znajduje się właśnie w Trzciance. W dziekanacie witają mnie trzy uśmiechy, które od progu zaprzeczają studenckim legendom o paniach z dziekanatu… Podobno tak jest zawsze, a utrzymaniu prawie rodzinnej atmosfery sprzyja liczebność grupy studentów, pozwalająca nie tylko zapamiętać co najmniej imię każdego z nich, ale także zbudować autentyczne relacje między żakami i pracownikami uczelni.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

Wiszące na ścianach notatki graficzne sugerują, że stosuje się tu narzędzia wciąż rzadko spotykane w polskiej edukacji, a które – tak twierdzą entuzjaści – pomagają zapamiętywać i rozumieć przyswajane treści lepiej niż klasyczne notowanie. Takich „inności” jest tu zresztą więcej.

Neurodydaktyka: unikalny w regionie kierunek

Trzcianecka filia AHE specjalizuje się w studiach związanych z przekazywaniem wiedzy czy nauczaniem, choć te pojęcia trzeba tu rozumieć dość szeroko. Wśród wielu kierunków studiów podyplomowych można znaleźć neurodydaktykę z elementami mentoringu i tutoringu. Wiedza o tym, jak działa ludzki mózg, w ostatnich dekadach znacząco się rozwinęła. Niestety, nie poszły za tym rozwojem metody i techniki nauczania. Twórcy kierunku postawili pytania: „czy szkoła pomaga uczniowi prawidłowo rozwijać pracę mózgu?” czy „dlaczego uczniowie tracą motywację do nauki?”. Odpowiedzią ma być właśnie neurodydaktyka – nie tylko w pracy w szkole, ale także w pozaszkolnych formach nauki czy w opiece nad dziećmi.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

Kierunek do form pracy z uczniem i podopiecznym włącza także coaching, tutoring i mentoring. – Absolwent studiów podyplomowych z neurodydaktyki staje się nie tyle nauczycielem, pedagogiem, co przewodnikiem – tłumaczy dr Małgorzata Burzyńska, dziekan trzcianeckiej filii AHE. – Może zabrzmi to dziwnie, ale traktujemy ucznia jako „całość”. Absolwent neurodydaktyki oczywiście przekazuje podopiecznym wiedzę zgodną z podstawą programową, ale na studiach dostaje do tego zupełnie inne narzędzia, przyjazne mózgowi. Mamy kilka związanych z tym przedmiotów – między innymi neurometodykę, neurobiologiczne podstawy funkcjonowania mózgu, czy psychologię osiągnięć szkolnych z elementami psychologii poznawczej.

Pozostałe kierunki studiów podyplomowych to m.in. nauczanie programowania (we współpracy z Akademią Programowania LevelUp) oraz programowanie i bazy danych. Ten ostatni kierunek to świetny start dla osób, które chciałyby pracować jako front-end developer, back-end developer, programista Java lub programista baz danych.

Trochę bardziej klasycznie, choć autorsko: pedagogika

Kierunek, w którym specjalizuje się trzcianecka filia Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, to pedagogika. Na studiach pierwszego stopnia można wybrać spośród czterech specjalności: doradztwo zawodowe i personalne, pedagogika medialna z elementami programowania, pedagogika opiekuńczo-wychowawcza z resocjalizacją i terapia pedagogiczna z arteterapią.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

I – co ciekawe – nauka odbywa się w formacie „50 na 50”. – Czyli połowa zajęć to bezpośrednie spotkania z wykładowcami w czasie weekendowych zjazdów, zaś druga połowa odbywa się przez dedykowaną platformę internetową – opowiada dr Małgorzata Burzyńska. – Nie musieliśmy tego rozwiązania wdrażać na szybko w związku z pandemią. Działamy hybrydowo już od dwóch lat. Studenci mają większą elastyczność, jeżeli chodzi o czas, w którym się uczą – są w dużo mniejszym zakresie zobligowani terminami zajęć. Materiał mogą studiować w wygodnym dla siebie miejscu i czasie. Platforma jest elementem Polskiego Uniwersytetu Wirtualnego – uczelnia rozwija ją od kilkunastu lat. Studentom daje możliwość bezpośredniego jak i pośredniego kontaktu z wykładowcą: mamy i webinaria, i forum czy możliwość przesyłania informacji w różnych formach.

Rok 2020 niespodziewanie wystawił na próbę świat akademicki. Kiedy niektóre uczelnie nerwowo poszukiwały możliwości przekazywania wiedzy na odległość, studenci AHE korzystali z platformy on-line dokładnie tak samo, jak wcześniej.

Studenci pedagogiki w trzcianeckiej filii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej korzystają także z wielu innych nowoczesnych narzędzi kształcenia: technik coachingowych, technik mentoringowych, gier diagnostyczno-symulacyjnych, kart dialogowych i metaforycznych, omawiają case’y… Stosują też elementy myślenia wizualnego. – Można powiedzieć, że jesteśmy równolegle z najnowszymi osiągnięciami w zakresie nauczania przyjaznego mózgowi – tłumaczy pani dziekan. – Na moich zajęciach stosuję elementy mnemotechnik. Jestem trenerką pamięci i pokazuję studentom, w jaki sposób to wykorzystać w swojej nauce, ale i w zabawie z dzieckiem.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

Kto studiuje w AHE w Trzciance?

Studenci Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej to właściwie przekrój części społeczeństwa. – W zdecydowanie większej części – żeńskiej – nie ukrywa dyrektor trzcianeckiej filii Beata Czarna. – Zawody związane z pedagogiką są sfeminizowane. Natomiast jeżeli chodzi o doświadczenie zawodowe czy wiek, to mamy studentów zarówno bezpośrednio lub krótko po maturze, jak i takich, którzy świadectwa maturalne odbierali już jakiś czas temu. To na przykład osoby, które w pierwszej kolejności chciały założyć rodziny. Mają już dzieci i doszły do wniosku, że chcą zrobić coś dla siebie. Mamy też studentów, którzy postanowili zmienić zawód – na przykład wypalili się w dotychczasowej pracy i też chcą coś zmienić.

– Z jednej strony mają czas, żeby zająć się dziećmi, czy – szerzej – prowadzić życie rodzinne, a z drugiej – mają czas na studia i ta forma pół na pół bardzo im odpowiada – dodaje dziekan Małgorzata Burzyńska. – Ich plan uzyskania wykształcenia czy zmiany zawodowej nie jest odłożony na daleką przyszłość – jest do zrobienia tu i teraz.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

Podział między „świeżymi” absolwentami szkół średnich i osobami dojrzałymi, to mniej więcej pół na pół. Specjalnością, którą nieco chętniej wybierają panowie, jest pedagogika medialna z elementami programowania. – Natomiast większość mężczyzn, którzy do tej pory ukończyli naszą uczelnię, jest głównie po specjalności pedagogika resocjalizacyjna – dodaje Beata Czarna.

Kim są absolwenci AHE w Trzciance?

W tym roku akademickim trzcianecką filię AHE w Łodzi opuszczą ostatni studenci specjalności edukacja wczesnoszkolna i wychowanie przedszkolne. Równocześnie trwać będą studia na czterech innych specjalnościach, w tym tegorocznej nowości: doradztwie zawodowym i personalnym. To szalenie ważna dziedzina, bo zmieniający się na naszych oczach rynek pracy wymaga od młodzieży świadomego wyboru zawodowej przyszłości. W dokonaniu świadomego wyboru – według rzeczywistych zainteresowań i predyspozycji – doradcy zawodowi kluczową rolę odgrywają już dziś.

– Osoby kończące specjalność pedagogika opiekuńczo-wychowawcza z resocjalizacją mogą pracować w każdym miejscu, które kształci, wychowuje, opiekuje się, bądź realizuje czas wolny dla osób niedostosowanych społecznie, zagrożonych niedostosowaniem społecznym, czy takimi, które borykają się z różnymi trudnościami w rozwoju społecznym – mówi dr Małgorzata Burzyńska. – Mamy tez pedagogikę medialną z elementami programowania. I tutaj nasi absolwenci mogą pracować w każdym miejscu, które buduje swój wizerunek i chce sprawnie funkcjonować w mediach Mogą to być urzędy, przedsiębiorstwa, ale te osoby są świetnie przygotowane do tego, żeby założyć własną firmę i prowadzić kształcenie w zakresie pozaszkolnych form edukacji. Na przykład naukę programowania w zakresie projektowania wizualno-skryptowego czy – szerzej – wykorzystania technologii informacyjno-komunikacyjnej w samorozwoju.

W tym roku uczelnia prowadziła ankietę wśród osób, które są jej absolwentami. – Okazało się, że wiele z nich zajmuje wysokie stanowiska na przykład w policji czy służbie więziennej – mówi Beata Czarna. – Są wśród nich także obecni dyrektorzy szkół czy przedszkoli, a także wykładowcy akademiccy.

Ekipa dziekanatu trzcianeckiej filii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Fot. Marcin Maziarz
Ekipa dziekanatu trzcianeckiej filii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Fot. Marcin Maziarz

Panie z dziekanatu nie takie straszne

Właściwie ani trochę. Na niektórych uczelniach to one bywają postaciami, którymi studenci starszych roczników straszą pierwszoroczniaków. Nic z tych rzeczy. Dziekanat AHE w Trzciance to faktycznie trzy panie: dziekan Małgorzata, dyrektor Beata i zajmująca się promocją Urszula. Uśmiechnięte i… No cóż, raczej bez zadatków na bohaterki studenckich legend, ale na dobre wspomnienie – na pewno. – W ankiecie pytaliśmy też o to, co absolwenci uważają za najlepsze w naszej filii. Na jednym z pierwszych miejsc wskazywali przyjazny i życzliwy dziekanat – mówi pani dziekan.

Studenci, a także kandydaci na studentów, przychodzą z różnymi problemami: od wątpliwości przy wypełnianiu formularza, przez pomoc w korzystaniu z platformy do nauki zdalnej, aż po praktyki czy… pracę. – Czasem mam wrażenie, że oprócz tej naszej codziennej pomocy związanej z organizacją studiów, jesteśmy też biurem karier – mówi Beata Czarna. – Często pomagamy w zmianie czy podjęciu pracy. Zwracają się do nas firmy, szkoły, przedszkola i inne instytucje z prośbą o polecenie studenta lub absolwenta na stanowisko – na przykład – pomocy nauczyciela. Wynika to z dwóch rzeczy. Po pierwsze – w ramach współpracy odwiedzamy różnego rodzaju placówki, w szczególności szkoły i przedszkola. Współpracujemy z nimi niemal na co dzień, stąd – po prostu – się znamy. A po drugie – nasi studenci, którzy idą na praktyki, są bardzo dobrze oceniani.

Praktyki na wyciągnięcie ręki

Nauka na pedagogice w AHE w Trzciance ma także wymiar praktyczny. I to solidny, bo student w czasie pięciu semestrów ma do zrealizowania prawie 800 godzin praktyk. Uczelnia zabezpiecza możliwość ich odbycia, choć w pierwszej kolejności studenci mają możliwość samodzielnego znalezienia instytucji, w których mogliby odbyć praktyczną część zajęć. – Często mają upatrzone takie miejsca nawet już w momencie rozpoczęcia studiów – mówi dyrektor filii AHE w Trzciance. – Są to przeważnie placówki w miejscowościach, w których mieszkają na co dzień i z którymi wiążą zawodową przyszłość. To ważne, bo mamy studentów nie tylko z Trzcianki, ale także z Wałcza, Piły, Krzyża czy Czarnkowa. Jeżeli mieliby dojeżdżać na praktyki codziennie do odległej miejscowości, dla niektórych z nich byłoby to na tym etapie życia spore obciążenie czasowe. Jeżeli jednak student nie może znaleźć miejsca praktyk, albo upatrzona placówka nie chce go przyjąć, może przyjść do dziekanatu i coś zaradzimy. Mamy podpisane umowy – zarówno o ogólnej współpracy, jak i o prowadzeniu praktyk. Na pewno nikt nie zostanie bez pomocy.

Dziekanat trzcianeckiej filii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Fot. Marcin Maziarz
Dziekanat trzcianeckiej filii Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Fot. Marcin Maziarz

Student też człowiek

– Każdego roku coraz większy nacisk kładziemy na indywidualny rozwój człowieka – mówi dr Małgorzata Burzyńska. – Pan Prezydent naszej uczelni powiedział, że zgodnie z naszą misją nie tyle przygotowujemy studenta do wejścia na rynek pracy, ile on, wchodząc na rynek pracy, może go wzbogacić. To oznacza, że kiedy kończy uczelnię, dzięki metodom pracy – warsztatom, ćwiczeniom, metodzie projektowej – i ilości praktyk, jest świetnie przygotowany do pracy. To jedno. Druga płaszczyzna – to co nas wyróżnia, bo nie widziałam tego w ofercie żadnej innej uczelni – to tak zwana „Technologia Kreatywności”. Zakłada ona, że każdy człowiek wraz z indywidualnym rozwojem, rozwija się także w aspekcie twórczym. Ma możliwość wytworzyć coś nowego. Bo o tyle mamy możliwość zmiany i postępu, o ile tworzymy coś nowego. Nawet – a może właśnie szczególnie – jeżeli dotyczy to naszego najbliższego otoczenia.

Studenci AHE od pierwszego roku mają warsztaty, które rozwijają ich społecznie. Na przykład: trening umiejętności interpersonalnych, warsztaty dotyczące kształtowania własnych wartości czy pracownię projektu filozoficznego. – Wszystko to wspiera ich w myśleniu niekonwencjonalnym – wyjaśnia pani dziekan. – Czyli: „bądź człowiekiem, który robi nie tylko to, co ci mówią, to co jest zgodne z zasadami, ale wyjdź poza te zakreślone obszary i znajdź coś, co będzie przestrzenią do dalszego rozwoju, pobudzaj innych do kreatywności”.

Studenci nie zmarnowali nawet czasu lockdownu. W ramach praktyk mogli przygotowywać na przykład projekty działań i rozwiązań na czas po powrocie do bardziej tradycyjnych form zajęć. Ale oprócz tego, powstała także Akademia Humoru i Emocji – cykl krótkich filmów, z głównym tematem: „co robić z dzieckiem, żeby nie zwariować w domu”. – Projekt miał trzy płaszczyzny: studenci pokazali swoją wiedzę i umiejętności, po drugie – pokazali umiejętności związane z działaniem w mediach społecznościowych, a po trzecie – zadbali o wizerunek uczelni – chwali studentów dr Małgorzata Burzyńska. – Zrobili to całkowicie poza zajęciami, zgłosili się, bo chcieli to zrobić, no i chcieli się przyczynić do pokazania uczelni, miejsca, które jest dla nich ważne.

Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE
Studia na kierunku pedagogika w Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, filia w Trzciance. Fot. AHE

Studenci, którzy wiedzą po co przychodzą

– Chcą się uczyć – mówi dr Małgorzata Burzyńska. – Większość osób, które do nas przychodzą, wybiera pedagogikę świadomie i zaczyna studia z intencją, że chcą się czegoś dowiedzieć. Z wieku, doświadczenia i miejsca w życiu, ale także ze specyfiki późniejszej pracy, wynika to, że nie są to studia przypadkowe, wybrane „na przeczekanie, bo trzeba mieć papier” albo „bo rodzice kazali, a koleżanka też wybrała”. Ta postawa ułatwia zdobywanie wiedzy nie tylko na tradycyjnych zajęciach związanych ze studiami. W ubiegłym roku rozpoczęliśmy, a w tym roku kontynuujemy realizację projektu dofinansowanego z funduszy unijnych, w ramach którego mamy cykl dodatkowych szkoleń dla studentów. To między innymi nauka programowania, nauka języka angielskiego, zakończona możliwością zdobycia certyfikatu FCE, oraz pogłębienie umiejętności coachingowych, które można wykorzystać w edukacji. Mamy więcej zgłoszeń niż miejsc. To pokazuje jak bardzo ci ludzie chcą się uczyć, jakie mają aspiracje, i jak jest im mało wiedzy, co mnie osobiście bardzo cieszy i napełnia dumą.

Studenci również sami inicjują i przygotowują konferencje. Ostatnia – „Kulturalna Trzcianka” – dotyczyła życia kulturalnego w mieście i regionie. Była też konferencja dotycząca coachingu, czy cykl szkoleń dotyczących rozwijania poczucia własnej wartości u dzieci.

Studenci oceniają…

I jeszcze jedno, co charakterystyczne dla trzcianeckiej AHE: studenci regularnie oceniają wykładowców, a wyniki ewaluacji są brane pod uwagę przy doborze kadry.

Aaaaaby aplikować…

Wystarczy wejść na www.ahe.lodz.pl/trzcianka. W tym roku rekrutacja odbywa się w całości on-line, ale gdyby ktoś chciał poznać panie z dziekanatu, zadać kilka pytań i osobiście złożyć aplikację, jest zawsze mile widziany przy 27 Stycznia 100 w Trzciance (od wejścia głównego po schodach w dół i pierwsze drzwi po prawej). Aplikujemy do 15 października.

Artykuł powstał we współpracy z partnerem:

Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi
Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi

Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi
Filia w Trzciance
ul. 27 Stycznia 100
64-980 Trzcianka
www.ahe.lodz.pl/trzcianka
www.facebook.com/AHE.Trzcianka
e-mail: trzcianka@ahe.lodz.pl
tel. 67 216 68 08