Przyszło. Dziś. Ewidentnie. Chce się wyjść!
Poczuliście? Chyba można powiedzieć to głośno: DZIEŃ DOBRY, PRZEDWIOŚNIE. Aż chce się wyjść, wystawić twarz do słońca i ruszyć na patrol okolicy.
Nad i na Jeziorze Piaszczystym dziś spokojnie. Jeszcze zamarznięte, jeszcze z przeręblem przy pomoście. Na plaży ślady wyżłobione przez spływającą wodę z roztopów. Z bliska przypominają dno wartkiego strumienia, jaki musiał tu – w skali mikro – płynąć jeszcze kilka dni temu. Lód na jeziorze zaczyna rozmarzać – przynajmniej w tej części, na którą pada słońce.
Tata z synem na wycieczce rowerowej (ostatni tydzień ferii!), rozmawiający na pomoście to najfajniejsze co dziś zobaczysz. Dwaj łyżwiarze jeżdżący przy zacienionym brzegu, dziewczyna na spacerze z psem. Poza tym spokój i cisza. No, prawie, bo sosny szumią po swojemu, a nad głową odzywają się żurawie i gęsi.
Tak. Dzień dobry, Przedwiośnie! Daj jeszcze słońce. I pozwól pochillować.
A to było tak:







Najnowsze komentarze