Jezioro Płotki z lotu ptaka. Fot. Robert Judycki
Jezioro Płotki z lotu ptaka. Fot. Robert Judycki
Bliskie podróże

Pilska riwiera

No dobrze, ani trochę riwiera – nie ma ani morza, ani gór. A jednak, oglądane z góry, Płotki zdają się mieć coś z południowego klimatu. Z północnego, zresztą, też.

Tekst ukazał się w trzecim numerze Magazynu67 (czerwiec – lipiec 2018).

Jezioro Płotki z lotu ptaka. Fot. Robert Judycki
Jezioro Płotki z lotu ptaka. Fot. Robert Judycki

Otoczenie stanowczo wskazuje, że jesteś na Północy. Jezioro Płocie leży w środku lasu. Doskonale widać to zarówno z góry, jak i z poziomu ziemi. Z góry to po prostu wypełniona wodą „dziura” w ciągnącej się po horyzont połaci lasu. Typowy północny krajobraz. Kiedy wracasz na ziemię i w tym lesie stoisz… Jak tam pachnie! Szczególnie latem. To las sosnowy, więc ciepło słońca uwalnia olejki eteryczne, które niespiesznie krążą wokół, sprawiając, że powietrze wydaje się gęste, gorące, wręcz słodkie, a zarazem przyjemnie kojarzy się z latem. Nie ma drugiego takiego zapachu jak zapach sosnowego lasu w lecie.

Kiedy znowu spojrzysz z góry, wzrok przykuwa kolor wody. Głęboki niebieski, a na całej długości plaży – seledynowy. Może się kojarzyć z południem Europy. To właśnie stąd zdarzające się skojarzenia z ciepłą riwierą.

Plaża na Płotkach. Fot. Robert Judycki
Plaża na Płotkach. Fot. Robert Judycki

No i plaża – największe kąpielisko w regionie. Setki ton jasnego piasku wprawiają w letni nastrój i podpowiadają, że Płotki są w15 stanie przyciągać jeszcze więcej mieszkańców regionu. W czasie upalnych dni to oaza nie tylko dla mieszkańców Piły, ale także dla osób z bardziej oddalonych miejscowości. Choć to pilanie mają najłatwiejszy dojazd: zarówno samochodem, miejskim autobusem, jak i rowerem. Bo to pierwszy sezon letni, w którym można korzystać z nowej drogi pieszo-rowerowej na Płotki.

Baza noclegowa – ponad 30 nowych drewnianych domków – zachęca do zostania na dłużej, z czego chętnie korzystają goście z dalszych zakątków Polski. Przyciąga ich specyficzna atmosfera: dużo spokojniejsza niż w nadmorskich kurortach, w drewnianych domkach w środku lasu, a jednak blisko do jeziora… Może trochę z sentymentem do lat osiemdziesiątych, tyle że z dużo nowocześniejszą infrastrukturą.

Ta zresztą ma się jeszcze rozrosnąć. W planie są kolejne budynki pełniące role hotelu i restauracji. Płotki mają potencjał. Widać go nie tylko z góry.

Autorem zdjęć jest Robert Judycki.