Ostatnie wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta

Studenci ANS w Pile mogą odbywać studia dualne we współpracy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami w regionie. Fot. Łukasz Marczak
Studenci ANS w Pile mogą odbywać studia dualne we współpracy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami w regionie. Fot. Łukasz Marczak
Materiał sponsorowanyPartnerzyPraca

Wszystko, czego przyszły student nie chce wiedzieć o swojej przyszłości

Jeżeli stoisz przed wyborem uczelni i kierunku studiów – ten artykuł nie jest dla ciebie. Jeżeli jesteś rodzicem przyszłego studenta, dowiesz się jak studiować w 2023, żeby za 3, 4, 5 lat nie pytać „jak żyć?” i czym męczyć go przez kilka najbliższych tygodni przekonując, że przyszłość jest ważna.

Żarty na bok, bo o tym że studia to naprawdę ważny etap w życiu, dowiadujemy się często dopiero z dyplomem w ręce i tytułem licencjata lub magistra w CV. Jak ważny – na własnej skórze przekonało się pokolenie dzisiejszych rodziców licealistów i studentów na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, kiedy duża część „modnych” wówczas kierunków okazała się ślepymi zaułkami rynku pracy. Absolwentów było albo za dużo i rynek nie był w stanie ich wchłonąć, albo ich kompetencje pozostawiały wiele do życzenia. W efekcie – często po wielu miesiącach poszukiwań – musieli podejmować pracę niezgodną z wykształceniem i zainteresowaniami, nierzadko poniżej kwalifikacji. Dla ponad dwóch milionów Polaków szansą okazało się wejście Polski do Unii Europejskiej i otwarcie zagranicznych rynków pracy. Emigranci najczęściej wybierali Wielką Brytanię, Niemcy, Holandię i Irlandię.

Dziś rynek pracy wygląda zupełnie inaczej. Co prawda nie jest to rynek pracownika w takiej skali jak jeszcze kilka lat temu, ale nadal są branże w których fachowcy z wyższym wykształceniem są poszukiwani już na etapie studiów, o czym przekonują się studenci i… wykładowcy Akademii Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile. Kluczowe słowo: FACHOWCY.

Kierunki inżynierskie chętnie wybierają także kobiety. Fot. Robert Gawlak
Kierunki inżynierskie chętnie wybierają także kobiety. Fot. Robert Gawlak

Bezpieczna przyszłość

Szczególnie ceniona w niestabilnych czasach. Ostatnie trzy lata dały nam się mocno we znaki. Pandemia z kolejnymi lockdownami mocno podkopała fundamenty ekonomiczne wielu rodzin. Swoje dołożyła wojna w Ukrainie, a na wszystko nałożyła się inflacja i rosnące koszty życia.

Mimo to są branże, które nie narzekają na brak pracy. Ba! Są takie, w których tworzą się wielotygodniowe kolejki klientów. Tym co na pewno pozwala spokojniej patrzeć w zawodową przyszłość, jest wyższe wykształcenie zawodowe poparte praktyką zdobywaną w trakcie studiów. Praktyką rozumianą zupełnie inaczej, niż to z czym kojarzy się słowo „praktyka”. W czasie studiów dualnych w ANS w Pile część praktyczna to po prostu regularny element procesu dydaktycznego.

Poznaj ANS w Pile
https://ans.pila.pl/

Dr Tomasz Róg, kierownik Katedry Filologii ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Dr Tomasz Róg, kierownik Katedry Filologii ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Doktor Tomasz Róg – kierownik Katedry Filologii ANS w Pile – nie wyobraża sobie studiów bazujących wyłącznie na teorii. – Wszystko co robimy nie tylko w Katedrze Filologii, ale w całej uczelni, zmierza do tego, by przekuwać wiedzę na zastosowania praktyczne. Najlepiej zapamiętuje się to, co sprawdzi się namacalnie. Działanie, aktywność jest nie do przecenienia.

Studia dualne robią różnicę

Uczelnia ma umowy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami w regionie, w których studenci uczą się w praktyce tego, o czym słyszą na wykładach. Bo co innego usłyszeć, a co innego – dotknąć, poczuć, sprawdzić że faktycznie działa i jak działa.

Paweł Szubert, kierownik Katedry Elektrotechniki ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Paweł Szubert, kierownik Katedry Elektrotechniki ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Dzięki temu na rynek pracy wchodzą zdecydowanie lepiej przygotowani, niż ich koleżanki i koledzy, którzy specyfikę wybranego zawodu znają tylko z teorii i krótkich praktyk – tych tradycyjnie rozumianych. Choć to właśnie one – po czwartym semestrze – są pierwszym kontaktem z pracodawcą. – Na moim kierunku studia dualne oznaczają jeden dzień pracy w tygodniu na piątym semestrze, po dwa – na szóstym i siódmym – wylicza Paweł Szubert – kierownik Katedry Elektrotechniki ANS w Pile.

Absolwenci najczęściej otrzymują propozycję pozostania w pracy w firmie, w której realizowali program studiów dualnych, tyle że już na pełny etat. Na koncie mają dwa lata doświadczenia (łącznie z praktyką po czwartym semestrze), a pracodawca – wdrożonego pracownika znającego firmę i jej produkt, odnajdującego się w jej kulturze organizacyjnej.

Studenci ANS w Pile mogą odbywać studia dualne we współpracy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami w regionie. Fot. Łukasz Marczak
Studenci ANS w Pile mogą odbywać studia dualne we współpracy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami w regionie. Fot. Łukasz Marczak

Budowanie niezależności: tym studentom płacą za naukę

Ale jest jeszcze coś: studenci studiów dualnych realizowanych we współpracy z biznesem, są traktowani przez firmy jak ich pracownicy. Oznacza to między innymi, że za swoją pracę – mimo że to przede wszystkim praktyczna nauka – otrzymują wynagrodzenie. Pieniądze są stosowne do wymiaru pracy (jeden – dwa dni w tygodniu), ale pozwalają poczuć smak niezależności.

Bo kiedy można wyjść na piwo albo randkę, zatankować samochód, zapłacić za Spotify czy wyjechać na wakacje bez proszenia o pieniądze rodziców, codzienność smakuje znacznie lepiej. To bonus studiów dualnych o którym myśli się rzadko, dopóki się go nie poczuje płacąc rachunek w pubie czy restauracji.

Zobacz kierunki i specjalności studiów
https://kandydat.ans.pila.pl

O niektórych studentów „pełnowymiarowy” rynek pracy upomina się zdecydowanie wcześniej. Paweł Szubert przynajmniej raz w miesiącu odbiera telefon z pytaniem o zdolnego studenta, który sprawdzi się w pracy. – A najlepiej trzech i od zaraz – śmieje się. – Nie chodzi wcale o studentów ostatniego roku, jak może się wydawać. Pracodawcy z branży związanej z elektrotechniką pytają nawet o studentów drugiego roku.

Nowoczesne laboratorium Katedry Filologii. Fot. Robert Gawlak
Nowoczesne laboratorium Katedry Filologii. Fot. Robert Gawlak

Ci studenci robią kariery w międzynarodowych firmach

Studenci filologii na zajęciach robią to, co będą robić po studiach. – Mamy do minimum ograniczoną teorię – tłumaczy dr Tomasz Róg. – Na zajęciach wykonują tłumaczenia, uczą się jak uczyć i nauczają siebie nawzajem, występują publicznie, prezentują publicznie, przygotowują prezentacje. Naukę praktyczną odbywają najczęściej w biurach tłumaczeń i w szkołach językowych, ale pracę znajdują także w mediach, w instytucjach kultury, w biurach podróży.

Sprawdź ofertę studiów filologicznych w ANS w Pile
https://filologia.ans.pila.pl

Mają też szansę na pracę w międzynarodowym środowisku. – Mamy specjalność język angielski w biznesie – mówi kierownik Katedry Filologii. – Studenci odbywają praktyki w międzynarodowych firmach. Kształcimy język, ale oprócz języka powszechnego, są też zajęcia z języka biznesowego. To jest część, której nie ma w typowym podręczniku do języka obcego. Są też zajęcia dodatkowe, jak na przykład warsztaty kreatywności w biznesie, prezentowanie publiczne, wystąpienia biznesowe, negocjacje w biznesie, tłumaczenia biznesowe – to wszystko składa się na duży komponent, który przygotowuje do pracy w międzynarodowych firmach. To są zajęcia, na które przychodzą także praktycy na co dzień posługujący się biznesowym angielskim w swoich środowiskach pracy.

Czy trzeba studiować, żeby latać dronem?

Nie trzeba, ale można, a studia na nowej specjalności – pilotaż bezzałogowych statków powietrznych – pozwalają inaczej spojrzeć na stosunkowo nową branżę, która powszechnie jest kojarzona tylko z fotografią i filmowaniem. Tymczasem operator drona po studiach w ANS w Pile będzie miał zdecydowanie wyższe kwalifikacje i zdecydowanie szersze możliwości zawodowe.

Dr Marta Chudzicka-Adamczak, kierownik Katedry Inżynierii Mechanicznej ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Dr Marta Chudzicka-Adamczak, kierownik Katedry Inżynierii Mechanicznej ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Katedrą Inżynierii Mechanicznej, na której uruchamiany jest nowy kierunek, kieruje dr Marta Chudzicka-Adamczak. – Specjalistyczne uprawnienia, których wymaga polskie prawo, to dopiero początek – wyjaśnia. – Studenci nauczą się wykonywania pomiarów i inspekcji – na przykład geodezyjnych czy termowizyjnych, związanych z inspekcją pól uprawnych. W ramach zajęć laboratoryjnych czy projektowych będą uczyli się analizowania zebranych danych. Oczywiście zajęcia z filmowania i fotografii również będą, ale z uwzględnieniem zapisów prawa dotyczących na przykład rejestracji imprez masowych.

Dowiedz się więcej o studiach Pilotaż Bezzałogowych Statków Powietrznych w ANS w Pile
https://mechanika.ans.pila.pl/studia/pilotaz

Rynek usług cywilnych w których wykorzystuje się drony, ciągle rośnie. Absolwenci nowej specjalności będą mogli znaleźć pracę na przykład w szeroko rozumianej administracji publicznej, w firmach ubezpieczeniowych, w branży energetycznej i innych branżach o znaczeniu strategicznym (inspekcja infrastruktury), w branży nieruchomości i budownictwie (pomiary termowizyjne). Niewykluczone, że będzie zainteresowane nimi także wojsko – w programie studiów znajdzie się także pilotowanie bezzałogowych statków powietrznych (również do 25 kg) poza zasięgiem wzroku, które powszechnie wykorzystywane są w armii.

Jeden z budynków, w którym studenci kształcą się na kierunkach inżynierskich. Fot. Marcin Maziarz
Jeden z budynków, w którym studenci kształcą się na kierunkach inżynierskich. Fot. Marcin Maziarz

Szkolenie pilotów bezzałogowych statków powietrznych będzie odbywało się we współpracy z Aeroklubem Ziemi Pilskiej. Umowa między AZP i ANS w Pile została już podpisana. Licencjonowani piloci z uprawnieniami szkoleniowymi wydanymi przez Urząd Lotnictwa Cywilnego będą szkolić studentów w zakresie prawa lotniczego, aerodynamiki, meteorologii, łączności – będzie to pełny kurs z wiedzą wymaganą do przystąpienia do egzaminu państwowego na licencję pilota bezzałogowych statków powietrznych. Za pierwszy egzamin – po piątym semestrze – zapłaci uczelnia. Nauka latania zacznie się na czwartym.

W programie studiów jest także eksploatacja, diagnostyka, mechanika, budowa i naprawa bezzałogowych statków powietrznych.

Ratownicy z jeszcze lepszą bazą – wciąż poszukiwani

Ratownictwo medyczne to jeden z najstarszych kierunków realizowanych w Akademii Nauk Społecznych w Pile. I jeden ze sztandarowych – cieszących się dużym zainteresowaniem. – Pandemia pokazała, że jest to zawód o znaczeniu strategicznym – mówi dr Kamila Sadaj-Owczarek, kierownik Katedry Ratownictwa Medycznego ANS w Pile. – W życie wszedł także standard kształcenia na kierunku Ratownictwo Medyczne. To wymusiło podniesienia jakości kształcenia – zarówno teoretycznego, jak i praktycznego. W tej chwili przyszli ratownicy medyczni uczą się w większości w centrach symulacji medycznych.

Dr Kamila Sadaj-Owczarek, kierownik Katedry Ratownictwa Medycznego ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Dr Kamila Sadaj-Owczarek, kierownik Katedry Ratownictwa Medycznego ANS w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Uczelnia prowadzi właśnie rozbudowę bazy dydaktycznej dla kierunku Ratownictwo Medyczne o Centrum Symulacji Medycznych. Będzie miało kilka specjalistycznych pracowni – sale Szpitalnego Oddziału Ratunkowego dla dorosłych, Szpitalnego Oddziału Ratunkowego dla dzieci, czy Centrum Powiadamiania Ratunkowego. Będzie też sala wirtualnego pacjenta.

Kadra kierunku Ratownictwo Medyczne to w większości praktycy. – To osoby, które pracują w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego – tłumaczy dr Kamila Sadaj-Owczarek. – Staramy się nadążać za rozwojem medycyny ratunkowej. Mamy automatyczne urządzenia do kompresji klatki piersiowej, które nie zawsze są na wyposażeniu karetki systemowe, mamy komorę biovac, która służy do transportu osób zakażonych, mamy karetkę – taką, jak systemowa, tyle że służącą do nauki.

Sprawdź studia na kierunku Ratownictwo Medyczne w ANS w Pile
https://ratownictwo.ans.pila.pl

Zajęcia studentów ratownictwa medycznego w uczelnianej karetce. Fot. Robert Gawlak
Zajęcia studentów ratownictwa medycznego w uczelnianej karetce. Fot. Robert Gawlak

Ratownictwo Medyczne to kierunek, na którym w całej Polsce prowadzone są wyłącznie studia licencjackie – tłumaczy szefowa Katedry Ratownictwa Medycznego ANS w Pile. – W naszej uczelni to przede wszystkim studia praktyczne, realizowane głównie na terenie uczelni, ale także w jednostkach z którymi współpracuje Państwowe Ratownictwo Medyczne. Absolwenci kierunku znajdują pracę przede wszystkim w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego. Jest ogromne zapotrzebowanie. Za kilka tygodni wypuszczamy absolwentów i zdecydowana większość z nich już w tej chwili ma pracę. Najczęściej na SOR, w Zespołach Ratownictwa Medycznego, w Lotniczym Pogotowiu Ratunkowym, w Centrum Powiadamiania Ratunkowego, także w policji, w straży pożarnej czy w wojsku. Absolwenci mogą pracować także na oddziałach szpitalnych, a także w innych miejscach, w których potrzebna jest wiedza ratownika medycznego.

Niedawno do programu nauczania wprowadzone zostały elementy medycyny pola walki. W czasie nauki studenci nabywają także uprawnienia do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych. Nie jest to obowiązkowy punkt programu, ale studenci chętnie korzystają z tej możliwości. Warunkiem jest posiadanie prawa jazdy, a kurs finansuje uczelnia. Możliwość kierowania karetką na sygnale to poważny atut na rynku pracy w branży ratownictwa medycznego. Można ukończyć też kurs ratownika wodnego. – To nie jest kierunek dla każdego – tłumaczy dr Kamila Sadaj-Owczarek. – Zawód jest bardzo odpowiedzialny. Wymaga logicznego myślenia, umiejętności pracy w zespole, umiejętności pracy w bardzo trudnych warunkach. Największy nacisk kładziemy na pracę zespołową. Przyglądamy się studentom jak zachowują się w grupie, jak w grupie pracują, jak wygląda komunikacja między nimi. Umiejętność współpracy w grupie to stanowczo jedna z najważniejszych cech jeżeli chodzi o przyszłych studentów. Bez niej trudno będzie sobie poradzić.

Akademia Nauk Stosowanych w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Akademia Nauk Stosowanych w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Jak studiować lepiej?

Jedną z możliwości „robienia więcej” są koła naukowe. Garną się do nich przede wszystkim studenci pierwszego roku – zauważa Paweł Szubert. – Z jednej strony jesteśmy po okresie pandemii, więc przestały obowiązywać ograniczenia w ich działalności. Z drugiej – studenci w kołach naukowych realizują nie tylko zagadnienia związane wprost z kierunkiem studiów, ale także są zainteresowani rozwijaniem kompetencji miękkich i bardzo często korzystają z usług Biura Karier.

Kompetencje miękkie od lat są wymieniane jako niezbędne dla rozwoju zarówno osobistego, jak i całych organizacji. To przede wszystkim umiejętność współpracy, czego nie da się nauczyć na wykładzie.

Na regularnych zajęciach często nie można nauczyć się także tego, na co pozwala koło naukowe. – To co tu robimy, wynika przede wszystkim z zainteresowań studentów – mówi kierownik Katedry Elektrotechniki ANS w Pile. – W kole naukowym nie narzucamy konkretnych rzeczy. To studenci proponują co chcą robić, a my staramy się zapewnić im możliwości realizacji. W Kole Naukowym Elektrotechników realizujemy zadania związane z drukiem 3D, z programowanie sterowników PLC, układów mikroprocesorowych. W najbliższym czasie doposażymy Laboratorium Podstaw Robotyki – tutaj będą mieli świetne możliwości związane z programowaniem robotów wykorzystywanych w przemyśle.

Sprawdź studia na kierunku Elektrotechnika w ANS w Pile
https://elektrotechnika.ans.pila.pl

Mapa kampusu ANS w Pile przy wejściu na teren uczelni. Fot. Marcin Maziarz
Mapa kampusu ANS w Pile przy wejściu na teren uczelni. Fot. Marcin Maziarz

Patryk Pietrzak – student pierwszego roku elektrotechniki – bierze udział w zajęciach koła naukowego. – Mogę zobaczyć jak coś działa w rzeczywistości, jak jest zbudowane, poznać to wszystko przez doświadczenie i poświęcić na to więcej czasu. Każdy z nas ma przydzieloną rolę. Koledzy zajmują się programowaniem Arduino, ja zajmuję się drukiem 3D oraz projektowaniem elementów przestrzennych.

To prawda, że zajęcia w kole naukowym odbywają się w czasie wolnym. Ci, którzy biorą w nich udział, nie narzekają. Ba, przychodzą rano – jeszcze przed zajęciami, prawie codziennie. – Zawsze jest coś do zrobienia, zawsze można nauczyć się czegoś nowego – mówi Patryk. – Możemy zobaczyć od środka różne urządzenia, możemy też przynieść zepsute urządzenie i spróbować je naprawić. Tak naprawdę dużo działamy na własną rękę.

Działalność w kole naukowym przekłada się na umiejętności. – Patrząc na losy studentów, którzy w przeszłości brali udział w pracach koła naukowego, ich doświadczenie i umiejętności praktyczne są na zdecydowanie wyższym poziomie niż w przypadku studentów, którzy po prostu studiują – mówi Paweł Szubert. – Oni znacznie lepiej poradzili sobie na rynku pracy. Warto korzystać ze wszystkich możliwości bycia aktywnym studentem, jakie daje uczelnia. Oprócz kół naukowych to także samorząd studencki czy Erasmus. Są też bardziej „okazjonalne” zdarzenia jak wyjazdy na branżowe targi dla chętnych. Bardzo cenne są też inicjatywy samych studentów, kiedy sami szukają możliwości. Na przykład w tym roku zaproponowali, żeby zorganizować szkolenie z programowania inteligentnych instalacji elektrycznych. Tak jak w życiu: jeżeli chcesz osiągnąć sukces, musisz czerpać pełnymi garściami. Tu przekłada się to na znalezienie swojej specjalizacji i poświęcenie się jej w pełni.

Udział w programie Erasmus+ to jedna z możliwości rozwoju, jakie daje studentom ANS w Pile. Fot. Łukasz Marczak
Udział w programie Erasmus+ to jedna z możliwości rozwoju, jakie daje studentom ANS w Pile. Fot. Łukasz Marczak

Są jakieś dowody na skuteczność łączenia studiów z praktyką?

Dziś łatwo prześledzić, co dzieje się z absolwentami. W Polsce działa baza ELA – Ekonomiczne Losy Absolwentów. Można w niej sprawdzić średnie wynagrodzenie absolwentów poszczególnych kierunków danej uczelni, a także wskaźnik bezrobocia i to jak długo szukają pracy. – My też je śledzimy, bo to także dla nas ważne wskazanie dotyczące rynkowej przydatności poszczególnych kierunków i specjalności – mówi Aleksandra Fabiszak. – Najlepiej radzą sobie absolwenci kierunków inżynierskich – oni w praktyce w ogóle nie poszukują pracy – to praca szuka ich. Kierownicy katedr potwierdzają, że studenci naprawdę rzadko pod koniec studiów nie mają jeszcze pracy. Dobrze wygląda też sytuacja absolwentów kierunków medycznych. Tu prowadzimy współpracę nie tylko ze szpitalem w Pile, ale także z kilkoma szpitalami w sąsiednich powiatach. Szpitale bardzo często pytają o absolwentów gotowych do pracy – pielęgniarek, ratowników, także fizjoterapeutów. Choć fizjoterapeuci najczęściej otwierają własną działalność. Z kierunków humanistycznych najlepiej radzi sobie filologia – średni i duży biznes poszukuje absolwentów posługujących się biznesowym angielskim.

W ANS w Pile można uzyskać tytuł licencjata, inżyniera lub magistra. Fot. Robert Gawlak
W ANS w Pile można uzyskać tytuł licencjata, inżyniera lub magistra. Fot. Robert Gawlak

Trochę więcej muszą napracować się ekonomiści. – Staramy się prowadzić takie specjalności, które umożliwią naszym studentom dobre wejście na rynek pracy – tłumaczy rzecznik. – Na przykład połączyliśmy na kierunku ekonomia logistykę transportu – w tej chwili są to studia interdyscyplinarne. Zatrzymujemy na chwilę absolwentów ekonomii, którzy mogą zdobyć dodatkowe kwalifikacje w ramach kierunku inżynierskiego. To ciekawe rozwiązanie, które daje im lepsze perspektywy na rynku pracy. Możliwości jest sporo, ale główną przewagę rynkową absolwentom daje praktyczność studiów.

Zobacz studia na kierunku Transport w ANS w Pile
https://transport.ans.pila.pl

Akademia Nauk Stosowanych w Pile jest uczelnią kształcącą absolwentów głównie dla regionalnego rynku pracy. I dla jego potrzeb stara się dobierać nowe kierunki i specjalności kształcenia. – Nie prowadzimy badań ankietowych, ale widzimy tendencje – mówi Aleksandra Fabiszak. – Trzeba pamiętać, że współpracujemy z ponad czterdziestoma przedsiębiorstwami i dzięki temu widzimy jakich specjalistów rynek poszukuje.

Studenci mieszkający w Domu Studenckim mogą integrować się m.in. przy bilardzie. Fot. Klaudia Sypniewska
Studenci mieszkający w Domu Studenckim mogą integrować się m.in. przy bilardzie. Fot. Klaudia Sypniewska

Studia blisko domu

ANS to studia blisko domu. 13 kierunków i 17 specjalności studiów ekonomicznych, humanistycznych, medycznych i technicznych, pozwalają wybrać zawodową przyszłość dużej części abiturientów nie tylko z Piły, ale także Wałcza, Czarnkowa, Trzcianki, Chodzieży, Złotowa i okolic. Niskie koszty utrzymania – bez potrzeby wynajmowania pokoju lub mieszkania – są niezaprzeczalnym atutem nie tylko dla studentów, ale także rodziców.

Więcej informacji na temat rekrutacji znajdziesz pod adresem
https://kandydat.ans.pila.pl

 

Akademia Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile

ul. Podchorążych 10
64-920 Piła
www.ans.pila.pl

[ Materiał promocyjny powstał w ramach płatnej współpracy z Akademią Nauk Stosowanych im. Stanisława Staszica w Pile ]

Marcin Maziarz
Wydawca Magazynu67. Zakochany w regionie nad Gwdą i Notecią oraz w Pojezierzu Wałeckim. Ceniący i chętnie odwiedzający krainy nieco dalsze: Pojezierza: Drawskie i Szczecineckie, Kaszuby i wybrzeże Bałtyku ze szczególną atencją dla Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej. Uzależniony od poszukiwania miejsc, w których jeszcze go nie było, od słuchania ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i od spisywania historii, które mają sens.