Nawet w czasie obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 da się zwiększyć szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego. Fot. Chroma Stock
Nawet w czasie obostrzeń związanych z pandemią COVID-19 da się zwiększyć szanse na uzyskanie kredytu hipotecznego. Fot. Chroma Stock
NieruchomościPartnerzy

MJ Finanse: jak zwiększyć szansę na kredyt mieszkaniowy w 2021

Droga do wymarzonych czterech kątów nieco się wydłużyła, ale nadal jest do pokonania – przekonują Magdalena i Mirosław Joncel z MJ Finanse. Jak w 2021 poprawić swoją zdolność kredytową i zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania kredytu na mieszkanie?

Coraz mniej banków udziela kredytów hipotecznych przy dziesięcioprocentowym wkładzie własnym. Większość z nich wymaga już co najmniej dwudziestoprocentowego udziału nabywcy, a to tylko jedna ze zmian, jakie przyspieszyła w ubiegłym roku pandemia COVID-19. Przyspieszyła, bo banki od lat stopniowo zaostrzają kryteria według których udzielają kredytów na zakup nie tylko nieruchomości mieszkaniowych, ale także komercyjnych. Pandemia, a raczej związane z nią kolejne ograniczenia, skłoniły banki do jeszcze bardziej restrykcyjnego podejścia do kwestii zdolności kredytowej. – Rekomendacja, która weszła w życie kilka lat temu wymagała od klientów dwudziestu procent wkładu własnego – tłumaczy Mirosław Joncel z MJ Finanse. – Natomiast jeżeli ktoś miał tylko dziesięć procent, niektóre banki pozwalały na doubezpieczenie brakującej połowy. Do czasu COVIDu było siedem – osiem takich banków. W tej chwili tylko trzy z nich oferują takie rozwiązanie dla wszystkich, a dwa kolejne – tylko dla swoich klientów.

Brakujące dziesięć procent w przypadku większego mieszkania czy budowy domu, to kilkadziesiąt tysięcy złotych. To znacząca kwota, i tu pojawił się kolejny problem: zmniejszona oferta rynkowa poskutkowała długimi kolejkami do rozpatrzenia wniosku. Tym, że warunki się zmienią, nie powinniśmy się szczególnie martwić po złożeniu wniosku. – Parametry finansowania są najczęściej zapewnione zgodnie ze stanem na dzień, w którym wniosek został złożony – mówi Magdalena Joncel. – Zdarzały się za to inne trudne sytuacje. Jeden z banków z dnia na dzień podniósł wymagany wkład własny do dwudziestu procent, również wobec wniosków, co do których nie została jeszcze podjęta decyzja kredytowa. Klienci, którzy wpłacili już zadatek na zakup mieszkania, musieli nagle szukać dodatkowych dziesięciu procent finansowania. Inaczej mogli stracić wpłacone pieniądze.

Na szczęście z rynku napłynęły też dobre informacje. Jesienią część banków nie tylko nie zaostrzyła, ale nawet poluzowała politykę kredytową. Niektóre z nich, zamiast dotychczasowych trzydziestu procent udziału własnego, zmniejszyły go do dwudziestu procent. Banki otwierały się także na udzielanie kredytów osobom pracującym w branżach, na które od marca patrzyły nieco mniej przychylnie, a także na akceptację umów zlecenia, jako podstawowego źródła dochodu.

Mimo utrudnionego finansowania, ruch na rynku mieszkaniowym nie osłabł. Co więcej, niektórzy zdecydowali, że – wobec wielu niewiadomych – budowę domu planowaną na tegoroczną wiosnę, zaczną już latem lub jesienią.

Niestety, nadal są branże, w których praca utrudnia uzyskanie kredytu mieszkaniowego czy inwestycyjnego. To na przykład walcząca wciąż o przetrwanie gastronomia, hotelarstwo, turystyka, eventy, targi, trochę mniej transport osobowy – wszystkie, których dotknął lockdown. – Choć zdecydowanie bardziej dotyczy to nie pracowników, a właścicieli firm – dodaje Mirosław Joncel. – Generalnie: o ile kredyty hipoteczne mają się nieźle, o tyle w tej chwili finansowanie dla firm jest utrudnione.

Szczera rozmowa z pracodawcą może wpłynąć na sytuację kredytobiorcy. Może warto się na nią zdobyć nawet w nienajłatwiejszych czasach? Fot. Fotolia
Szczera rozmowa z pracodawcą może wpłynąć na sytuację kredytobiorcy. Może warto się na nią zdobyć nawet w nienajłatwiejszych czasach? Fot. Fotolia

Co zatem można zrobić, by zwiększyć prawdopodobieństwo uzyskania kredytu hipotecznego? Spróbuj tych kilku drobnych zabiegów, które wpłyną na to, jak postrzega cię bank, w jakiej wysokości i na jaki okres będzie skłonny udzielić ci kredytu na zakup mieszkania lub budowę domu.

Czas trwania umowy

Dla banku zdecydowanie lepiej wygląda umowa o pracę na czas nieokreślony niż na czas określony. Spróbuj porozmawiać z pracodawcą. Być może twoja umowa kończy się za kilka miesięcy, a zostałeś już zaliczony do grona zaufanych pracowników i pracodawca wie, że chce się z tobą związać na stałe. Powiedz o swoim planie kupna mieszkania czy budowy domu. Pracodawca też człowiek (nawet w korpo), a szczera rozmowa pomaga rozwiązać wiele trudnych sytuacji. Być może przyspieszy zawarcie umowy na czas nieokreślony, która poprawi twoją sytuację przy ocenie ryzyka kredytowego.

A jeżeli nie masz szansy na umowę na czas nieokreślony – spróbuj porozmawiać o przedłużeniu umowy na kolejny okres. To także wpłynie na to jak widzi cię bank.

Podwyżka?

Dziś to dużo trudniejsze niż rok temu, ale oceń sam: może warto spróbować porozmawiać o podwyżce? Ale uważaj, bo to może być także pułapka. – Jeżeli będzie to podwyżka w realnej wysokości, wynikająca z tego, że rosną ceny – OK, to bardzo prawdopodobna historia – mówi Mirosław Joncel. – Natomiast jeżeli ktoś zarabiał dwa tysiące złotych i z miesiąca na miesiąc jego wynagrodzenie rośnie do czterech tysięcy – tu przy analizie zapala się czerwone światełko: co takiego się wydarzyło, że wynagrodzenie wzrosło tak bardzo. To stosunkowo mało prawdopodobna historia. Wtedy banki proszą o wytłumaczenie z jakich przyczyn zmiana jest aż tak duża. Najczęstsze przyczyny, to zmiana stanowiska albo zakresu obowiązków. Analitycy kredytowi mają duże doświadczenie i szybko wychwytują sytuacje, w których zmiana wynika z działań „pod kredyt”.

Dotychczasowe kredyty i pożyczki

Jeżeli masz w tej chwili zaciągnięte kredyty lub pożyczki, one również wpływają na twoją zdolność kredytową – ich spłata obciąża twoje miesięczne rachunki. Jeżeli możesz – spłać je szybciej lub skonsoliduj. Konsolidacja pozwala na zmniejszenie sumy miesięcznych należności i powiększa kwotę, którą możesz co miesiąc dysponować.

Wycena nieruchomości

Niektóre banki przyjmują wyceny nieruchomości wykonane przez zewnętrznych rzeczoznawców, inne – wysyłają własnych i nie ma od tej reguły odstępstwa. I tu zachodzą pewne zależności. – Wyceny wykonywane przez rzeczoznawców bankowych i zewnętrznych zwykle się różnią – zdradza Magdalena Joncel. – I tutaj możemy szukać zwiększenia udziału własnego. Może się okazać, że ta sama kwota według jednej wyceny wystarczy na piętnaście procent udziału własnego, według drugiej – na wymagane dwadzieścia procent. A to oznacza, że nie tylko nie będzie potrzebne doubezpieczenie brakującej części wkładu, ale także bank zaproponuje niższą marżę. To przekłada się na niższą miesięczną ratę, za którą idzie z kolei wyższa zdolność kredytowa.

Chcesz wiedzieć więcej albo zwiększyć swoje szanse na kredyt hipoteczny? Skontaktuj się z partnerem, wspólnie z którym został przygotowany ten artykuł:

MJ Finanse
MJ Finanse

MJ Finanse
ul. Okrężna 16B
64-920 Piła
tel. 693 010 520
kredyty@mjfinanse.pl
www.mjfinanse.pl