Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Czas wolnyOutdoorW ruchu

Motocross dla każdego

21views

Zdarza się, że w życiu brakuje adrenaliny, a do takiego miejsca podobno dociera kiedyś każdy. Niektórzy tłumią to w sobie, przywdziewają uśmiech numer pięć i udają, że nic się nie stało. Inni szukają wrażeń na wysokości: pod czaszą spadochronu, na skałkach albo na bungee. Jeszcze inni wybierają wodę i zmagania z wiatrem nadającym pęd przestrzeni. Można też spróbować zmagań z piachem za kierownicą maszyny, którą nie tak łatwo poskromić – szczególnie w zakrętach. Daje kopa i męczy lepiej niż siłownia. Nie trzeba od razu kupować motocykla crossowego, kombinezonu, butów… Zabawę na torze motocrossowym – włącznie ze sprzętem – zapewnia Robert Judycki.

Tekst ukazał się w czwartym numerze Magazynu67 (sierpień – wrzesień 2018).

Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Późne lipcowe popołudnie. Na asfaltowy plac na dawnym poligonie w Pile podjeżdża auto, z którego wysiada para. Trening z Robertem to niespodzianka – prezent urodzinowy dla Piotra, który oglądanie się za motocyklami ma we krwi. Zostało po doświadczeniach w wieku lat -nastu.

Na początek kombinezon, usztywniający „pancerz”, pas i buty, których konstrukcja jest zdecydowanie bardziej skomplikowana niż to, co miałeś na nogach kiedykolwiek wcześniej. Ciężkie, ale bezpieczne. I pierwsze instrukcje z treningiem „na sucho”: pozycja na motocyklu, zakręty, kolana, ramiona, bezpieczna prędkość, hamowanie, środek ciężkości. Obowiązkowy początek, bez którego nie można nawet włączyć silnika. W końcu kask, kontrola zapięcia i można odpalać.

Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Pierwsze kółka po placu ośmielają. Crossowa Honda jest lekka i nie potrzebuje wiele mocy, by się rozpędzić. Kiedy jeździec poczuje już motocykl, czas, by wyjechać na szutrową drogę. Obserwatorzy zostają w tumanach kurzu. To znak, że ktoś dobrze się bawi. Bo o zabawę tu chodzi. O to, żeby spełniać marzenia. Być może te dziecięce, być może młodzieńcze, a może te, które pojawiły się dopiero w okolicach czterdziestki. Idealny prezent zarówno na osiemnastkę, jak i któreś kolejne urodziny – niekoniecznie okrągłe. I to bez względu na płeć – dostępne są kombinezony i buty zarówno w męskich jak i damskich rozmiarach.

A kiedy wydaje się, że „to już”, zabawa dopiero się rozkręca. Bo kiedy świeżo upieczony motocyklista wie już jak zachowuje się jego maszyna, pora wyjechać na tor. To on jest wyzwaniem do pokonania. Miejscem do sprawdzenia siebie. Piach, nierówny teren, górki – liczy się szybka ocena terenu, trzymanie motocykla kolanami i utrzymanie szybkości.

Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz
Motoprzygoda na torze motocrossowym w Pile. Fot. Marcin Maziarz

Koniec to pamiątkowe zdjęcia – mogą być na tle zachodzącego słońca. Zmęczenie daje się we znaki, czujesz mięśnie, o których istnieniu nie miałeś pojęcia, a pierwsze czego pragniesz, to prysznic. Nie, z tej zabawy nie wychodzi się czystym. Ale masz też poczucie, że znowu zrobiłeś coś pierwszy raz, poczułeś moc, wyzwoliłeś endorfiny. Życie znowu nabrało kolorów, a – kto wie – może zacząłeś nową przygodę? Możesz sprawdzić to osobiście, możesz też zrobić prezent komuś, kto marzy o przygodzie i nowych doznaniach. Na trening motocrossowy z Robertem – również jako powodujący przyspieszone bycie serca prezent – można umówić się pod numerem 601 281 090.