Nikodem w trakcie rehabilitacji. Fot. Razem dla Nikodema Nitka
Nikodem w trakcie rehabilitacji. Fot. Razem dla Nikodema Nitka
360°

Nikodem, czekamy na 4:0!

Ta historia, choć zaczęła się źle, ma już tyle pozytywnych zwrotów akcji, że nie może zakończyć się inaczej niż dobrze. Wśród „biletów” na walkę m.in. rakieta tenisowa Agnieszki Radwańskiej.

Być może trafiliście w internecie na historię Nikodema. 29 maja ubiegłego roku świat się zatrzymał, kiedy piętnastolatek w wyniku wypadku trafił na OIOM. Rozległy uraz czaszkowo-mózgowy, stłuczenie mózgu, liczne zmiany krwotoczne w mózgowiu. Delikatnie mówiąc, nie wyglądało to dobrze, ale Nikodem wygrał pierwszą walkę: tę o życie. I to jest 1:0.

Druga walka to ta o wybudzenie. Po trzech tygodniach zaczął odzyskiwać przytomność i otwierać oczy. To było 2:0.

Z Budzika został przewieziony do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tu spędził kolejnych osiem tygodni po których umiał siadać, samodzielnie połykać i z pomocą balkonika i asekuracją poruszać się na krótkich dystansach. To już 3:0.

Nikodem w trakcie rehabilitacji. Fot. Razem dla Nikodema Nitka
Nikodem w trakcie rehabilitacji. Fot. Razem dla Nikodema Nitka

Ale to nie koniec i kibicujemy dalej, bo Nikodem gra na 4:0. Bo kiedy udało się najważniejsze, przyszedł czas na długą walkę o sprawność w codzienności. Niko ma piętnaście lat i „czterokończynowe porażenie z nasilonym niedowładem prawostronnym i drżeniami mięśniowymi lewej kończyny górnej”. Tyle diagnoza medyczna. W praktyce przekłada się na konieczność pomocy we wszystkich czynnościach dnia codziennego i codziennej rehabilitacji.

I tu pojawił się problem, bo rodzinne oszczędności już się skończyły, wyczerpały się też inne – rodzinne i przyjacielskie – możliwości. „Czas jednak leci, a nasze oszczędności i możliwości finansowe wyczerpały się. Nie chciałam prosić o pomoc, to naprawdę bardzo trudne, jednak zdrowia i sprawności mojego syna nie odzyskam bez pomocy ludzi dobrej woli. Dlatego bardzo proszę o każdą nawet najmniejszą wpłatę na rehabilitację Nikodema…” – pisze jego mama.

To co? Chcemy zobaczyć jak Nikodem wygrywa 4:0? Jasne, że chcemy i kupujemy bilety na tę walkę! I to nie byle jakie. Wszystkie licytacje dla Nikodema znajdziecie na grupie „Razem dla Nikodema”. Potraktujcie je, proszę, właśnie jak bilety, które pozwolą nam zobaczyć jak Nikodem wygrywa tę walkę. Wśród przedmiotów, które można kupić, jest rakieta tenisowa od Agnieszki Radwańskiej (rakieta turniejowa z autografem), czy winyl Pidżamy Porno z autografami członków zespołu. Jest coś dla brzucha, coś dla ducha i coś dla rozrywki – na pewno znajdziecie coś dla siebie pod tym linkiem: https://www.facebook.com/groups/2658125627771464/.

Pieniądze na rehabilitację Nikodema możecie wpłacać też bezpośrednio przez https://www.siepomaga.pl/nikodem-nitek. Tam też przeczytacie jego historię. Nikodem, walczymy! I czekamy cierpliwie na 4:0.

Marcin Maziarz
Wydawca Magazynu67. Zakochany w regionie nad Gwdą i Notecią oraz w Pojezierzu Wałeckim. Ceniący i chętnie odwiedzający krainy nieco dalsze: Pojezierza: Drawskie i Szczecineckie, Kaszuby i wybrzeże Bałtyku ze szczególną atencją dla Półwyspu Helskiego i Zatoki Puckiej. Uzależniony od poszukiwania miejsc, w których jeszcze go nie było, od słuchania ludzi, którzy mają coś do powiedzenia i od spisywania historii, które mają sens. Do tej listy rodzina dodałaby jeszcze „weź, nie rób już tylu zdjęć”. Od czasu do czasu pokazuje się w TV Asta. Prywatnie tata dwóch synów i niemąż jednej nieżony.