Magazyn67, nr 2, kwiecień - maj 2018
Magazyn67, nr 2, kwiecień - maj 2018
Magazyn67

Magazyn67 na wiosnę. Co w nim?

247views

Drugi numer w dystrybucji od czwartku. Wszystko na to wskazuje. 😉

Długi majowy weekend przed nami. Jeżeli pogoda nie dopisze – będzie co czytać. Jeżeli dopisze – i tak będzie co czytać. Wiosenny numer Magazynu67 dostaniecie do rąk w czwartek – tak przynajmniej mówią w drukarni. O tym, że na okładce znalazła się Tamara Krakowiak, która opowiedziała dużo ciekawych historii związanych z Francją i winem – już wiecie. Co jeszcze znajdzie się na 60. stronach kwietniowo-majowego numeru? O tym już za chwilę, a jeżeli nie chcesz go przegapić, zamów go już teraz do domu.

Agnieszka Kopacz. Fot. Marcin Maziarz
Agnieszka Kopacz. Fot. Marcin Maziarz

Agnieszka Kopacz stojąca za projektem Muzolaki opowiada o tym, jak niespodziewaną utratę pracy, brak pomysłu na „zwyczajny” biznes i pasję, która zawsze była gdzieś na dalszym planie – za rodziną i pracą – przekuła w sukces. Pojawiają się też wątki bardziej osobiste.

„Mam problem z takim czymś… Jak pisałam „Piosenkę dla mamy i taty”… Zawsze jakoś tak mnie boli, jak przychodzą takie myśli, że, kurczę, napiszę taką piosenkę dla mamy i taty, i śpiewa to dziecko, które nie ma taty… Albo którego rodzice się rozwiedli. I nie ma tej drugiej osoby. Jak już mi tutaj ciężko, to chyba w ogóle trudnych tematów nie podejmę. O rozstaniu z przyjacielem też bym nie napisała. Mam w sobie takie bardziej pozytywne nastawienie. Chciałabym, żeby nasze piosenki dawały radość. Moja firma nazywa się „Okrzyk radości” i to jest po prostu sedno.”

Rozmowę z Agnieszką Kopacz znajdziecie na stronie 8 i kolejnych.

Sebastian Jankun. Fot. Marcin Maziarz
Sebastian Jankun. Fot. Marcin Maziarz

Sebastian Jankun to nazwisko bardzo dobrze kojarzone wśród kibiców. Przez siedem lat prowadził portal Pilski Sport, a wcześniej w Radiu 100 – audycję „Sto na godzinę”. Pamiętacie? Sebastian tak wspomina swoją pierwszą audycję:

„Gdyby blisko była toaleta, to pewnie wylądowałbym w niej. Niestety, była daleko, a lampka kazała pozostać w studiu. Wielki stres. Ogromny. I wielka niewiadoma: w którą stronę to popłynie. Nie pamiętam kompletnie, jakimi dyscyplinami się wtedy zajmowałem, o czym mówiłem. Pamiętam tylko mój nastrój: ogromny stres, ogromny strach i wyczekiwanie po magazynie na opinie najbliższych czy było tragicznie, czy średnio. (…) Do dzisiaj nie jestem przekonany, czy moi najbliżsi byli ze mną szczerzy, nie chcąc mnie może załamywać. W ich opinii było całkiem nieźle, ale ja z natury jestem dosyć krytyczny i pamiętam, że starałem się za wszelką cenę mówić pięknie, poprawnie, zaznaczając wszystkie końcówki ę, ą, ś, ć. Po magazynie dowiedziałem się, że jest to największy błąd jaki w radiu można popełnić.”

Rozmawialiśmy też o tym, jak jego dziennikarsko-sportowa pasja wpłynęła na jego życie rodzinne, na jakich lotniskach powstawały teksty do Pilskiego Sportu i który ze sportowych działaczy obraził się o to, co przeczytał o swoim klubie. Cała rozmowa z Sebastianem Jankunem na stronie 14 i kolejnych.

Jan Lus. Fot. Marcin Maziarz
Jan Lus. Fot. Marcin Maziarz

„Księgarz Walczący” – tak zatytułowałem rozmowę z Janem Lusem, który pod szyldem Buuki integruje działalność niezależnych księgarzy w całej Polsce. Rozmawialiśmy między innymi o tym, czy indywidualne księgarnie mogą współpracować z sieciowymi sprzedawcami multimediów i o tym dlaczego najbardziej znany pilski księgarz chce walczyć nie tylko o czytelników, ale i o czytelnictwo. Pojawiły się też wątki prywatne: o tym jak doktor fizyki został księgarzem, dlaczego dziś mówi o sobie, że jest byłym fizykiem, ile książek jednorazowo kupują najbardziej zagorzali czytelnicy (zaskakująca liczba i… kwota) i co wspólnego ma Elżbieta Cherezińska z „Grą o tron”. Rozmowa z Janem Lusem na stronie 20 i kolejnych.

Międzyzdroje. Fot. Marcin Maziarz
Międzyzdroje. Fot. Marcin Maziarz

Jako cel wiosennego, weekendowego wyjazdu sugeruję… Międzyzdroje. Te same, które latem mogą kojarzyć się z tłumem, tłumem i jeszcze większym tłumem, wiosną nabierają zupełnie innego klimatu. Dlaczego i gdzie warto zajrzeć – w sekcji „Podróże”.

I jeszcze jedna podróż – dużo bliższa. „Droga zakochana w Dolinie Noteci” pozwala cieszyć się niespieszną jazdą i podsuwa przed oczy zaskakujące obrazki. Którędy prowadzi? Sprawdzicie to w sekcji „Nieznana Północ”.

O historiach z ulicy Lipowej, i czy mikropowieść, której kontury wyraźnie wskazują na Białystok, mogłaby się dziać w Pile? O tym opowiada autorka – Miłka Malzahn, która, choć z Podlasia, w Pile zostawiła kilka śladów.

Wiosenny piknik w Drzewoszewie. Fot. Marcin Maziarz
Wiosenny piknik w Drzewoszewie. Fot. Marcin Maziarz

Pierwsze ciepłe promienie słońca skutecznie wyciągają z domu. Nasza propozycja to piknik blisko natury. Bardzo wiosenną stylizację na pomoście w Drzewoszewie przygotowała Paulina Politowska.

Zdjęcie z sesji „Wiosenne trendy”. Fot. Monika Kegel
Zdjęcie z sesji „Wiosenne trendy”. Fot. Monika Kegel

Z kolei o wiosennych trendach w modzie – zarówno damskiej jak i męskiej – opowiedziała stylistka Anna Piwowarczyk, a całość sesją fotograficzną opatrzyła Monika Kegel.

Na koniec Marek Kulec z pilskiej PWSZ opowiedział o miejscach, które tworzą dla niego region. „Moja Piątka” to stały cykl, który będzie zamykać numer.

Chcę, żebyście mieli jeszcze trochę frajdy, kiedy weźmiecie do rąk papierowy egzemplarz Magazynu67, dlatego w tajemnicy zostawiam jeszcze kilka smaczków, które znajdziecie na 60 stronach magazynu inspirowanego życiem nad Gwdą, Notecią, na Krajnie i pojezierzach (Wałeckim i Chodzieskim).

Magazyn67 znajdziesz w wybranych, dobrych miejscach w Pile i w regionie – w całej sieci będzie bezpłatny. Nie musisz go jednak szukać – za jedyne 6,99 zł (włącznie z kosztami przesyłki) może trafić prosto do twojej skrzynki pocztowej. Szczegóły znajdziesz tutaj.

A jeżeli Magazyn67 już teraz Ci się podoba, daj lajka. 😉