Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz
Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz
360°Bliskie podróże

Ochronić szmer wody

Reklama

Kiedy spojrzeć na mapę województwa wielkopolskiego z naniesionymi parkami krajobrazowymi, łatwo zauważyć, że większość z nich leży na południu regionu. Najbardziej wysunięty na północ jest Sierakowski Park Krajobrazowy. Dalej – biała plama. Tak zresztą wygląda cały teren dawnego województwa pilskiego.

Artykuł ukazał się w piątym numerze Magazynu67 (15 czerwca – 14 sierpnia 2019).

Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz
Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz

Miało być inaczej. Były pomysły, by parki ustanowić w rejonie jeziora Bytyń Wielki, w Puszczy Noteckiej, w Borach Kujańskich czy w Dolinie Noteci. Na pomysłach się skończyło i – paradoksalnie – w regionie, w którym przyroda nie została nadmiernie zdegradowana, nie ma ani jednego obszaru z ochroną parkową.

I to właśnie się zmienia. Wkrótce na północy Wielkopolski w krótkim odstępie czasu prawdopodobnie powstaną dwa parki krajobrazowe: Krajna Złotowska i Dolina Noteci. Bliżej finalizacji jest ten pierwszy, który będzie graniczył bezpośrednio z Krajeńskim Parkiem Krajobrazowym w województwie kujawsko-pomorskim. Formalnie może zostać powołany jeszcze w tym roku. Niedawno rozpoczęły się prace nad powołaniem drugiego parku – Dolina Noteci. Jego powstanie jest prawdopodobne w przyszłym roku.

Ale parki krajobrazowe to tylko element większej całości, bo tu pojawia się pomysł na stworzenie sieci produktów turystycznych. Choćby wokół zlewni rzeki Łobzonki, która miałaby funkcjonować jako szlak kajakowy połączony z Wielką Pętlą Wielkopolski, a także szlak rowerowy. Elementy kultury materialnej na tym terenie, to na przykład sanktuarium maryjne w Górce Klasztornej, czy charakterystyczne krajeńskie, wiejskie kościoły. Do tego sielski krajobraz…

Z kolei przyszły Park Krajobrazowy Dolina Noteci, to nie tylko największa rzeka w regionie. Owszem – mimo że żeglowna – zachwyca symbiozą w jakiej człowiek nauczył się tu żyć z naturą. To również dziedzictwo materialne. Choćby śluzy, a wśród nich Śluza Krostkowo – jedyna w Polsce śluza ziemno-faszynowa – unikat na skalę europejską. Unikalny jest też sposób, w jaki człowik lokował miejscowości na skraju pradoliny, co widać doskonale na przykład w czasie spaceru główną ulicą Białośliwia.

Ale nie tylko o turystykę chodzi. Parki krajobrazowe to także szansa na zachowanie naszego miejsca na Ziemi dla przyszłych pokoleń.

Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz
Wieczór nad Notecią w rejonie Miasteczka Krajeńskiego. Fot. Marcin Maziarz

To czego jeszcze niedawno nie umieli docenić politycy i samorządowcy, docenili czytelnicy magazynu National Geographic Traveller, którzy w 2013 w plebiscycie „7 Nowych Cudów Polski” najwięcej głosów oddali na Dolinę Noteci.

– Dolina Noteci jest terenem unikatowym w Polsce, a może nawet w naszej części Europy – mówi Paweł Śliwa, zastępca dyrektora Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. – Olbrzymi teren, stosunkowo słabo uprzemysłowiony. Oczywiście przekształcony przez wycinkę lasów czy meliorację, ale to nadal bardzo ciekawy teren. Niektórzy przyrodnicy przyrównują go nawet do wielkopolskiego odpowiednika Doliny Biebrzy ze względu na rozległość, przestrzenie i bardzo atrakcyjne krawędzie dolinowe dochodzące do 140 metrów wysokości. I oczywiście atrakcyjna flora i fauna.

Parki krajobrazowe, kiedy zaczyna się mówić o ich powstaniu, zwykle wywołują niepokój. Niepotrzebnie. To nieprawda, że „nic nie będzie można zrobić”, bo park krajobrazowy to nie park narodowy, ani rezerwat przyrody. – To szkodliwy stereotyp – mówi dr Paweł Owsianny z Nadnoteckiego Instytutu Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. – Park krajobrazowy, o jakim mówimy w przypadku Krajny Złotowskiej i Doliny Noteci, to idea łączenia ochrony krajobrazu i egzystencji człowieka. Jeżeli chcemy mieć ciekawy produkt turystyczny, to czas na poszerzenie obszarów Natura 2000, które już są, o dziedzictwo kulturowe, działalność człowieka i ciekawe krajobrazy – rolnicze, leśne, łąkowe, jeziorne. To wszystko mamy w regionie.

Ale na parku krajobrazowym w Dolinie Noteci nie koniec. Autorzy pomysłu sprawdzają czy istnieje możliwość wpisania doliny na listę obszarów chronionych UNESCO. W Polsce jest piętnaście takich obszarów: czternaście kulturowych (m.in. Stare Miasto w Krakowie i Toruniu, czy kopalnia soli w Wieliczce) i jeden przyrodniczy (Puszcza Białowieska). Dolina Noteci mogłaby być pierwszym takim obszarem w Polsce o charakterze kulturowo-przyrodniczym. Jej walory, to wspomniane już osadnictwo, a także największy w Polsce kompleks torfowisk niskich i łąk, oraz to jak człowiek nauczył się żyć i gospodarować na tym trudnym obszarze.

W tej chwili wszystko w rękach samorządowców i urzędników, a także mieszkańców terenów, które miałyby wejść w skład parków krajobrazowych. Wiele jednak wskazuje na to, że za kilka miesięcy parki krajobrazowe możemy mieć dosłownie za miedzą.

A jeżeli podoba Ci się Magazyn67, bądź na bieżąco:

Reklama