Nieogłowione jeszcze wierzby. Ogławianie powoduje ich szybki rozrost, dzięki czemu stają się schronieniem dla wielu gatunków fauny. Fot. Chroma Stock
Nieogłowione jeszcze wierzby. Ogławianie powoduje ich szybki rozrost, dzięki czemu stają się schronieniem dla wielu gatunków fauny. Fot. Chroma Stock
Czas wolny i przyjemnościOutdoorWydarzenia

3 wydarzenia, które pomogą poczuć przedwiośnie

Wiesz jak pachnie przedwiośnie? W głowie dzieją się przedziwne rzeczy, kiedy promień słońca przypadkiem wpadnie w oko. Ale jak przedwiośnia dotknąć? Jak poczuć je w najdalszym zakamarku płuc? Jak zacząć sezon łapania dystansu do życia? Mam trzy propozycje wydarzeń, w których udział przewietrzy głowę z zimowego zaduchu.

Masz czasem tak, że ktoś powie albo napisze dokładnie to, co czujesz, co uważasz, co myślisz, a czego ty nie potrafiłeś w żaden sposób opisać? Mam taką koleżankę, która kiedyś mieszkała o tu, niedaleko, potem kontakt nam się urwał, a potem wyemigrowała daleko do wielkiego miasta i w ogóle nie widzieliśmy się całe lata. Ostatnio trafiłem na nią na Insta. Właściwie to Insta mi ją podpowiedział. Właśnie na Insta bardzo dokładnie opisała to, co czuję do przedwiośnia. Napisała tak: „To najbardziej uważny moment w roku. Z tęsknotą wypatruje się każdego promienia słońca, każdego dodatkowego stopnia na termometrze, każdego skrawka niebieskości nieba”. To fragment z odrobinę dłuższej całości, ale w punkt wyraża to co do przedwiośnia czuję. Każde poczucie mikroszczęścia, kiedy promień słońca wpadnie w oko, każdą radość z kawałka błękitu złapanego między szarościami chmur, każdy głęboki wdech cieplejszego powietrza z zamkniętymi oczami wciągniętego do najdalszego zakamarka płuc.

I choć ostatni lutowy weekend postraszył jeszcze temperaturami w okolicy zera, to pogoda, kwitnące leszczyny i przebiśniegi nie zostawiają wątpliwości, że przedwiośnie nastało na dobre. To dobry czas, by wyjść z domu i ruszyć w teren. Dokąd? Serwuję trzy pomysły na wydarzenia, w których przedwiośnia będzie można dotknąć.

Nieogłowione jeszcze wierzby. Ogławianie powoduje ich szybki rozrost, dzięki czemu stają się schronieniem dla wielu gatunków fauny. Fot. Chroma Stock
Nieogłowione jeszcze wierzby. Ogławianie powoduje ich szybki rozrost, dzięki czemu stają się schronieniem dla wielu gatunków fauny. Fot. Chroma Stock

Na pewno kojarzysz ten obraz: boczna droga, może nawet polna, a wzdłuż niej ogłowione wierzby. Charakterystyczny, przywodzący na myśl beztroskę, spokój, ciszę, czas w którym nie znałeś słowa „target”. Może chciałbyś na taką drogę wrócić? Okazja juz 2 marca. Nadnoteckie Koło Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra” organizuje akcję ogławiania wierzb rosnących przy drodze ze Stobna w stronę Noteci. Jeżeli chcesz ciąć – zabierz sekator, piłę lub siekierę. Jeżeli nie chcesz – możesz grabić, przenosić, układać… Zabierz rękawice ochronne, okulary, grabie. Akcja zacznie się o 10.00 zbiórką w Stobnie i potrwa około pięć godzin. Po pracy – ognisko (zabierz kiełbaski!). Nikt ci za ogławianie wierzb nie zapłaci. Ty nikomu – też nie. Kiełbaski i sprzęt musisz zorganizować sobie sam. Ale przedwiośnia i sielskości będziesz dosłownie dotykać. Organizatorzy proszą o wcześniejsze zgłoszenia. Wszelkie informacje dostępne tutaj: https://www.facebook.com/events/764723467245705/.

Noc w lesie. Fot. Adrian Infernus/Unsplash
Noc w lesie. Fot. Adrian Infernus/Unsplash

Wyjątkowe są także przedwiosenne noce. To właśnie nocą można poczuć ten wyjątkowy zapach powietrza, w którym nuty wiatrów – zarówno tych już ciepłych, jak i tych jeszcze zimnych, mieszają się z aromatami wilgotnej ziemi, by razem przywodzić na myśl budzące się życie. Jeżeli zdarzyło ci się zatrzymać w drodze w środku nocy i wciągnąć do płuc przedwiosenne powietrze, dobrze znasz ten zapach. Nawet jeżeli go nie znasz (a może właśnie dlatego), zarezerwuj czas wieczorem 16 marca. O 18.00 wpadnij do Nadnoteckiego Instytutu UAM przy Kołobrzeskiej, by posłuchać o sowach i nocnym życiu lasu, i… miasta. Tak, w Pile też można spotkać sowy. A to dopiero początek, bo po wykładzie zbieramy się przy drodze krajowej nr 10 nad Zalewem Koszyckim (i nie zastawiamy miejsc parkingowych Baru Nad Zalewem), i idziemy w głąb lasu, nasłuchiwać sów i innych mieszkańców, aktywnych nocą. Ekscytujące, prawda? Koniec wycieczki około 23.00. Po drodze – ognisko z kiełbaskami. Szczegóły wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/416880968884914/.

Lawendowy Len jesienią. Fot. Marcin Maziarz
Lawendowy Len jesienią. Fot. Marcin Maziarz

A gdyby ktoś miał jeszcze za mało wierzb, 24 marca na Święto Wierzby zaprasza Lawendowy Len. Naturalna plantacja spokoju na obrzeżach Piły angażuje się w kolejny projekt związany z odtwarzaniem nie tylko przyrody, ale i odchodzących w zapomnienie krajobrazów. Na terenie plantacji będzie można posadzić wierzbowe żywokoły (przygotowane do zasadzenia pędy powyżej metra długości). Za dwa lata po raz pierwszy zostaną przycięte, aż w końcu zacznie się ich ogławianie. Początek o 13.00. Przyda się własny szpadel, ale i bez niego dacie sobie radę. Szczegóły wydarzenia pod linkiem: https://www.facebook.com/events/555159718299046/.

To moje przedwiosenne propozycje, przy których można dotknąć natury, złapać odrobinę dystansu do życia i trochę się zmęczyć. Masz swoje? Wejdź na Facebooka i zarzuć linkiem:

A jeżeli lubisz być w drodze, piękna o tej porze jest Droga Zakochana w Dolinie Noteci.